Apple światowy potentat w obszarze technologii, zawarł ostatnio ugodę w ramach pozwu zbiorowego, w wyniku której ma wypłacić łącznie 25 milionów dolarów niezadowolonym klientom. Big-Tech przez dłuższy czas wprowadzał ich w błąd w kwestii korzystania z funkcji Family Sharing.
Klienci stwierdzili w pozwie, że Apple nie przyznaje się do podawania błędnych informacji. Natomiast gigant wyraził chęć do polubownego rozstrzygnięcia sprawy. Apple w ramach ugody zaoferowało 25 milionów dolarów rekompensaty dla niezadowolonych konsumentów. Mają być one wypłacane na wniosek klienta, któremu będzie przysługiwało jednorazowo 30 dolarów zwrotu. Oszukani konsumenci na składanie wniosków mają czas do 1 marca 2024 roku.
Kłamliwe Jabłko
Jednakże, o co ten cały ambaras? Jak wynika z dokumentów sądowych, Apple miało reklamować Chmurę rodzinną jako opcję, w aplikacji, która nie obsługuje takiej funkcji.
- Zdecydowanej większości aplikacji opartych na subskrypcji, co stanowi rosnący odsetek aplikacji Apple, nie można udostępniać wyznaczonym członkom rodziny. Są one dostępne wyłącznie dla indywidualnego użytkownika, który pobierze Aplikację i założy abonament. Jednak wszystkie lub praktycznie wszystkie te aplikacje zawierały oświadczenie, że wspierają Chmurę rodzinną na swoich stronach docelowych do 30 stycznia 2019 r. - pisze w dokumentach sądowych.
Apple miało świadomość, że aplikacja nie obsługuje Chmury rodzinnej, a mimo to reklamowała ją tak, jakby ta funkcja była dostępna. Niniejsza praktyka wprowadziła w błąd miliony klientów na całym świecie.



