Start-up uzyskał finansowanie od Cathay Innovation oraz ZEBOX Ventures, a także podjął szeroko zakrojoną współpracę jakiś czas temu z Permanente Medical Group. Po wszelkich tych zabiegach wartość spółki osiągnęła 180 milionów dolarów.
Skryba lekarza...
Asystenta AI Nabla, można przyrównać do cichego na dworskiego skryby. Podczas pokazu technologicznego, Nabla współpracowała z lekarzem. Wyglądało to tak, że do doktora przyszedł pacjent z fałszywym bólem pleców. Gdy doszło już do rozpoczęcia konsultacji, to lekarz nacisnął przycisk start na interfejsie wirtualnego asystenta. Następnie wizyta trwała w ramach standardowych procedur. Magia dopiero zaczęła dziać się po wyjściu pacjenta z gabinetu. Nabla, po zastopowaniu zaczyna intensywnie pracować i przetwarzać spisane podczas konsultacji dane. Analizuje je za pomocą dużego modelu językowego opartego na danych medycznych i generuje raport zawierający podsumowanie konsultacji i receptę. Narzędzie posiada również opcję personalizowania raportów pod wytyczne lekarza. Specjalista w ramach tej funkcji może m.in. dodać instrukcję do raportu, czy poprosić o wygenerowanie go w taki sposób, aby spełniał on wzorce oceny i planu (SOAP).
Jak podaje portal, TechnoCrunch, którego dziennikarze brali udział na żywo w pokazie, stwierdzili, że urządzenie jest bardzo wydajne. W ich ocenie Nabla zaskakuje skutecznością, gdyż na zwykłym laptopie była wstanie wygenerować dokładny zapis przeprowadzonej konsultacji. Dodatkowo zwracają uwagę na fakt, że ta technologia może w przyszłości stać się 5 filarem opieki zdrowotnej i całkowicie zastąpić lekarzy. Jednakże twórcy AI odcinają się od tego typu wizji.
Wypowiedź Alexandre Lebruna założyciela Nabla na pytania TechnoCrunch:
Wiemy, że w najbliższej przyszłości nie będziemy chcieli zastępować lekarzy. Widzieliście firmy – takie jak Babylon w Wielkiej Brytanii – spalające 1 miliard dolarów, próbując stworzyć chatboty i próbując od razu zautomatyzować wszystko i usunąć lekarzy z obiegu. Dawno temu wspólnie z Nabla Copilot zdecydowaliśmy, że lekarze są pilotami i pracujemy u ich boku.
To trochę jak automatyzacja pojazdów autonomicznych. Dziś nadal jesteśmy na poziomie drugim. Wkrótce rozpoczniemy poziom trzeci ze wsparciem w zakresie pewności klinicznej. Następnie poziom czwarty to wsparcie decyzji klinicznych, ale za zgodą FDA, ponieważ podejmuje się decyzje, których tak naprawdę nie da się wyjaśnić
Start-up już wypuszcza technologię
Wirtualny asystent lekarski jest już dostępny w formie aplikacji internetowej lub jako rozszerzenie Google Chrome. Firma nie przechowuje ponadto na swoich serwerach danych medycznych, jedynie je przetwarza, a więc korzystający z aplikacji lekarze nie mają powodu do obaw. Dźwięk podczas nagrywania konsultacji jest transkrybowany w czasie rzeczywistym przy pomocy API, a następnie przesyłany do EHR (akta pacjentów).




