Bazy danych o kandydatach do pracy aktualizowane za pośrednictwem ich profilów społecznościowych, składanie aplikacji ograniczające się do jednego kliknięcia, nowe CV, wysyłane nie na początku procesu rekrutacyjnego, ale w jego końcowej fazie – tak właśnie może wyglądać przyszłość rekrutacji.

Wszystko dzięki rozwojowi nowoczesnych systemów rekrutacyjnych i mediów społecznościowych. Coraz więcej firm i agencji rekrutacyjnych korzysta z systemów śledzenia aplikacji (applicant tracking system, ATS). Pozwalają one gromadzić i porządkować dane o kandydatach do pracy, co znacząco upraszcza proces rekrutacyjny.

W niedalekiej przyszłości systemy te będą ściśle zintegrowane z profilami kandydatów w mediach społecznościowych. Informacje o nas oraz naszej karierze zawodowej, które umieszczamy i zmieniamy w social media, będą dzięki temu na bieżąco aktualizowane w bazach danych ATS.

Dla rekruterów będzie to ogromne ułatwienie, które sprawi, że problem znajdowania kandydatów zostanie właściwie wyeliminowany. To jednak niejedyna ważna zmiana, której należy się spodziewać w przyszłości. Aby zachęcić kandydatów do brania udziału w rekrutacjach, składanie aplikacji zostanie ograniczone do jednego kliknięcia. Wszelkie informacje o potencjalnym pracowniku, które są potrzebne firmie na początku procesu rekrutacyjnego, będą umieszczone na profilu społecznościowym kandydata.

Rekruter będzie miał do nich dostęp za pośrednictwem ATS. Jak zauważa Piotr Mazurkiewicz, partner w firmie HRK: „CV może nie zniknie, ale zostanie zmienione. Być może kandydat będzie proszony o nie pod koniec procesu. Będzie to jednak CV dłuższe i inne niż to, które obserwujemy dzisiaj. Będzie bardziej informowało o projektach czy sukcesach zawodowych kandydata – tym, czym nie chwali się on od razu przed wszystkimi na swoim profilu zawodowym, ale co chce zostawić na ostatni etap rekrutacji”.